Transport drogowy z reguły opiera się na schemacie tzw. „kółka”, tj. przewozu załadunku bezpośrednio z bazy przewoźnika do docelowego odbiorcy. Alternatywą, zyskującą coraz więcej zwolenników, jest tzw. „jazda na przerzuty”. Na czym polega i jakie korzyści wynikają z takiej organizacji transportu?

Jazda „na kółka”

„Kółka” to potoczna nazwa systemu transportowego, polegającego na międzynarodowym przewozie towarów z bazy przewoźnika bezpośrednio do odbiorcy zlokalizowanego za granicą (na terenie Unii Europejskiej) i z powrotem.

Zgodnie z obowiązującymi normami europejskimi, czas pracy kierowcy jeżdżącego „na kółka” nie może przekroczyć 9 godzin na dobę (choć w ciągu tygodnia może zostać dwukrotnie wydłużony o dodatkową godzinę). Jazda w tym modelu zazwyczaj pozwala na przejazd w obie strony (z Polski do kraju sąsiedniego, np. Niemiec i z powrotem) w czasie do 6 dni. Jest to możliwe po warunkiem, że kierowca nie napotka po drodze niedogodności w postaci np. wydłużających się korków, czy nagłej awarii pojazdu.

Zrealizowanie zlecenia w ciągu niecałego tygodnia jest istotne z punktu widzenia zarówno przewoźnika, jak i klienta. Zgodnie z przepisami, po przekroczeniu 6 kolejnych i następujących po sobie dni pracy, kierowca powinien udać się na tygodniowy odpoczynek. Siłą rzeczy więc wskazane jest, by towar dotarł na miejsce przeznaczenia w możliwie najkrótszym czasie.

Jazda „na przerzuty”

„Przerzuty” natomiast oznaczają przewozy międzynarodowe pomiędzy krajami członkowskimi, bez zjazdu do Polski. Zlecenia tego typu mogą być realizowane w 3 modelach zmianowych: 3/1 , 4/1 oraz 6/2.

Zalety transportu „przerzutowego”

Taka organizacja transportu wynika przede wszystkim z dynamicznie rosnącej przewagi eksportu nad importem pomiędzy Polską, a Zachodnią Europą. Pierwszą z zalet przewozów „przerzutowych” jest możliwość osiągnięcia zysku nawet przy deficytowych usługach transportowych w zakresie importu.

Praca w systemie zorganizowanych przerzutów z jednej strony daje możliwość osiągnięcia wysokich dochodów (co zarówno dla przedsiębiorców, jak i kierowców jest równie istotne). Z drugiej natomiast wiąże się z dużą dyspozycyjnością kierowców przebywających w trasie. To z kolei pozwala na szybką reakcję na bieżące potrzeby klientów. Nierzadko kontrahenci wspierają przewoźników w sprawnym zrealizowaniu nagle zgłoszonego zlecenia, poprzez np. dopłatę za nieplanowane wydłużenie trasy, czy gwarancję transportu całopojazdowego.

Ponadto, planowanie i realizacja zleceń opartych o transport „przerzutowy” zwiększa komfort pracy spedytorów. Czas, który kierowcy spędzają w trasie, spedytorzy poświęcają na m.in.: monitorowanie pojawiających się zleceń w celu odnalezienia najkorzystniejszej oferty dla ostatniego załadunku. Dzięki temu maleje ilość pustych przewozów.

Czy każda firma transportowa może świadczyć usługę transportu „przerzutowego”?

Przewoźnik realizujący przewóz towarów w systemie „przerzutowym” powinien przede wszystkim posiadać licencję na transport międzynarodowym. Flota, jaką dysponuje powinna obejmować pojazdy wyposażone w naczepy o długości 13, 5 m oraz ładowności do 24 ton.

Międzynarodowy transport towarów w systemie „przerzutowym” zyskuje coraz większą popularność wśród polskich przedsiębiorstw transportowo-spedycyjnych. Ta sytuacja wynika przede wszystkim z możliwości optymalizacji kosztów w zakresie zarówno planowania, jak i realizacji łańcucha dostaw. Niemniej ważna jest efektywna współpraca pomiędzy przewoźnikiem, a kontrahentami, którzy wzajemnie wspierają się w celu osiągnięcia obopólnych korzyści biznesowych.

 

FacebookTwitterPinterestGoogle +Stumbleupon
Omega Pilzno
Napisane przez Omega Pilzno